Dzisiaj nóżki były już niestety twardsze. Podczas pierwszych wizyt było podobnie jak podczas poprzednich dni, natomiast wieczorem było załamanie – Emilka miała bardzo duże tętno do 210, temperatura 38 stopni, była czerwona, nieco popłakiwała, lekkie wstrząsy podczas których unosiła rączki, oczy – ale szedł za tym duży skok tętna. Na koniec wizyty zrobiła małego kleksa. Nie wyglądała dobrze. Boimy się.



Mała cudowna Istota, mały Aniołek, wracaj do zdrowia!!! ❤❤❤
Mała cudowna Istota, mały Aniołek, wracaj do zdrowia!!! ❤❤❤