Dzień minął spokojnie. Najpierw była mamusia, później tatuś i wieczorem znów mamusia. Dzisiaj Emilcię podczas pierwszej wizyty panie podgrzewały maszyną docieplającą. Po południu ładnie ćwiczyła z tatusiem, masaż nóżek, pływanie kraulem rączkami 🙂 rączki chodziły bardzo swobodnie, chociaż wyraźniej lewa rączka, bardziej się spina. Coraz bliżej wyjścia do domu, coraz więcej stresu, czy aby do tego dojdzie i kiedy. W mieszkaniu robimy porządki, drobne zmiany.


