Dzień 143 – 01.05.2018

Wtorek, Emi musiała dostać znowu płytki krwi. SEPSA nadal się utrzymuje. Nadal dostaje po 23 ml/h mleka (czyli co 3 godziny po 46ml!). Worka nie włączyli. Nadal ma ciemny, nieładny mocz. Jest nieco blada lub blado-żółta. Parametry na monitorach ma dobre, choć widać, że w nocy miała wysokie ciśnienie, czyli najprawdopodobniej mocno się spinała. Można by pokusić się o stwierdzenie, że zaczęła spinać się pod wieczór i skończyła dopiero w południe!!! Jakieś 18 godzin!!!
Spadała jej też saturacja i trzeba było ją wspomóc tlenem lub też odessać…
Otworzyła na chwilę oczka!!! Jak dobrze było je znowu zobaczyć 🙂
Jej nóżka od krytycznej soboty, wygląda lepiej ale jest bardzo obrzęknięta. Podejrzewam, że szybko obrzęk nie zniknie. Emi dostaje specjalny okład (gazik polany jakimś preparatem na tego tylu dolegliwości). Nadal bez worka i 23 ml/h (czyli co 3 godziny 46 ml mleka !). Ciągle jej stan jest zły czego nie widać na monitorach. Zupełnie inna sytuacja niż ta z marca aczkolwiek dla lekarzy równie ciężka…
Wieczorem leciała Emi saturacja. Spinała się.
Kolejny trudny dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *