Dzisiaj Emilcię przenieśli na inne stanowisko, ponieważ robi się pomału ścisk na oddziale, i nie ma wolnych respiratorów. Emilcia oddycha na domowym więc stacjonarny może być dla kogoś innego. I tak się stało. Przywieźli dzisiaj młodego chłopaka, najprawdopodobniej po wypadku na miejsce Emilci. My jesteśmy po drugiej stronie sali. Emi dobrze zniosła przenosiny na nowe miejsce, nie ma żadnych sytuacji niepokojących. Dzisiaj rozmawialiśmy z panią kierownik oddziału i ta zgodziła się być naszą panią doktor przychodzącą do domu. Także teraz czekamy na sprzęt.



Jeju jakie Emilka ma już długie włoski. Niedługo, jak wróci do domu, to mamusia będzie mogła jej spineczki przypinać. Mocno Was ściskamy i całujemy 🙂