Emilka w dalszym ciągu czuje się nie za dobrze. Spina się często. Co znaczy spina? Wyzwala takie napięcie wszystkich mięśni swojego ciała że staje się naprężona jak struna – nóżki idą do góry, rączki do dołu, buzia się bardzo czerwieni, nie dopuszcza tlenu z respiratora – poddusza się sama. Gdy trwa to dłużej saturacja spada, robi się blada i trzeba szybko działać – wtedy najczęściej stężenie tlenu ustawiane jest na 100%, gdy jest bardzo źle wkracza ambu, czyli pompowanie w nią bezpośrednio powietrza z pompy takiej ręcznej, przy takiej pompie już nie do końca może się bronić, i powoli saturacji wraca do normy. Lecz widzieć to jak w ciągu sekund robi się cała szara, jak aparatura alarmuje, jest dla nas dużym cierpieniem. Tak niestety jest od kilku dni często. Wcześniej gdy była na respiratorze domowym, tak się nie działo. Emi zmienia się. Dzisiaj tatuś wpadł na pomysł że podniesie jej trochę główkę żeby leżała pod większym kątem niż dotychczas i o dziwo była dużo spokojniejsza. Co jakiś czas spinała się ale zdecydowanie mniej. Wieczorem już chyba nie chciała żeby ktokolwiek jej ruszał albo majstrował przy podnoszeniu poduszki.



Mocno Was sciskamy,caluski dla Emilki i Piotrusia.
Pamietamy o Was kazdego dnia.Niech Matka Boska ma Was pod swoja obrona.