Dzisiaj Emileczka czuła się (w porównaniu do ostatnich dni) bardzo dobrze. Była aktywna, miała miękkie ciałko. Nóżki, plecki, rączki…dawała się smarować oliwką 🙂 Brzuszek miała zdecydowanie miększy i dał się masować. Zrobiła kupkę. Cała była taka do schrupania! Oczka rozglądały się wszędzie. Nie było odparzeń ani na pupce ani między paluszkami. Nie podają jej kateholamidów czyli leków na krążenie (sama sobie radzi). Tlen, jak przyszliśmy, był ustawiony na 55%, a później przestawiony na 50% i 38 oddechów na respiratorze. Nie było spadków saturacji. Troszkę sama oddychała. Temperatura utrzymywała się na poziomie stanu podgorączkowego czy;i 37 stopni C. Średnie dzienne tętno było na poziomie ok. 170 uderzeń. Ciśnienie wysokie (od 123/25, przez 130/84 po 150/100), średnio 130/85. Ładnie pracowała klatka piersiowa (nie spinała się przy oddychaniu). Generalnie można dzień zaliczyć do pozytywnych. Była ciutkę blada ale parametry morfologii są w miarę oraz CRP nadal się obniża. Nadal worek żywieniowy 23ml/h. Pani Ewa (pielęgniarka) powiedziała, że Emi dostaje leki i z częścią z nich otrzymuje 5-10ml mleka ale póki co ich nie trawi. Natomiast kwasy żołądkowe wyglądają co raz lepiej- są ciemnożółte. Po południu już kwasy nie ściekały do woreczka tylko zamknięto sondę (prawdopodobnie były już na tyle “ładne”, że nie trzeba było ich dalej usuwać z żołądka). Mocz też zdecydowanie lepiej wygląda (w kolorze trochę jak sok pomarańczowy).
Dzisiaj Emi miała kolejnych gości: Ewa i Daro z “Angi” (jak to mówi Piotruś), Wojtek i b. Marzenka.
P.S. Kamil dziś pierwszy raz odsysał Emi. Pani Ewa pokazała jak obsłużyć ssak, co zrobić i jak zrobić odessanie ślinki z buzi. Jaką siłę ssania użyć, jakie rękawiczki i wielkość rurki do odsysania. Generalnie można użyć tego samego elementu do odsysania ale zachowując porządek ( najpierw odsysa się z rurki oskrzelowej, później z buzi a na końcu z noska). Higiena, higiena i jeszcze raz higiena. Nie jest to trudne ale trzeba zachować ostrożność. Nigdzie nie można dotknąć tym elementem odsysającym oraz uważać by nie skaleczyć, zadrapać Emilki przy odsysaniu.


