Czwartek. Emiluś jest stabilna. Na respiratorze ma zadane 25% tlenu, Częstość SIMV 35, PC pow. PEEP 26. Dość dobrze się wentyluje , choć często się spina. Temperatura trochę jej rośnie, czasem oddycha a czasem się zapomina…Ciśnienie również od wysokiego po niskie. Nie miała znaczących spadków saturacji , czyli nie było konieczności jej przewentylowywania. Sporo się śliniła. Tętno miała z tych niższych ok. 115-140. Dostaje po 1 ml mleka na godzinę. Może to podziała i pobudzi jej trawienie. Na jednym ze zdjęć widać w sondzie pomarańczową ciecz, to lek na trzustkę, o którym pisałam ostatnio. Widać też zbrylony, zielony kwas żołądkowy. Czyli jest zdecydowanie lepiej ale jeszcze nie tak jak być powinno.
Kiedy byliśmy u Emi, dość często się spinała, aż czerwieniała (prawdopodobnie z bólu). Nasza Słodycz nie płacze jak zdrowe dzieci. Czasem poleci jej łezka lub dwie. Robi przy tym smutne miny. Cierpienie w ciszy…


