Poniedziałek. Zaczął się kolejny tydzień naszej wspólnej walki. Emiluś czuje się dziś nieco lepiej niż wczoraj ale nadal niedobrze. Ma wysokie ciśnienie i się spina (poddusza). Wentyluje się lepiej choć nie rewelacyjnie. Nadal ma spadki saturacji przy przekładaniu z boku na bok i nie bardzo chce poddawać się ćwiczeniom ale spadki są mniejsze i można wykonać choć najwielką rehabilitację. Nasze kochanie zdaje się spać cały dzień. Jej twarz wygląda na spokojną. Dzisiaj nie ma też cewnika. Prawdopodobnie wypiął się i dostała szansę posiusiać samodzielnie. Emiluś pod wieczór otworzyła na chwilę oczka. Możecie wierzyć bądź nie ale zdjęcia tego nie oddają, jaka ona jest ładna jak otworzy szeroko oczy! Czasem to ułamki sekund, czasem dłuższa chwila , którą uda się zarejestrować bądź nie… Czasem nawet nie warto sięgać po aparat by choć chwilę delektować się jej pięknymi oczami!
Dla kogoś to może nic…my tym nic ładujemy baterie…
Dziękujemy Ci Panie za kolejny dzień życia naszej niezmienionej w składzie Rodziny!


