Dzień 215 – 12.07.2018

Czwartek, dni lecą jak szalone… A u Emi dzień podobny do wczorajszego. Nic nowego się nie dowiedzieliśmy. Nadal nie ma cewnika i nadal jest na respiratorze szpitalnym. Nie ma lekarzy prowadzących bo są na urlopach. W zastępstwie jest dr Z. i praktycznie zamienia się z dr T., czasem widać też dr-a P. W naszym przypadku nowości się nie spodziewamy. Sami Emi odsysamy z buzi, nosa i rurki :). Układamy ją, zmieniamy pieluszki. To co możemy , robimy niejako wyręczając panie pielęgniarki- mają z nami dobrze hehe. Sami chcemy jak najwięcej przy niej zrobić, ułożyć by było Emilci jak najbardziej komfortowo… Kto zrobi to lepiej niż rodzice?

P.S. Martynka pojechała o 14. Teraz na oddziale z Emi są same nieduże dzieci: chłopczyk z podejrzeniem wady genetycznej dysplazji klatki piersiowej, bądź SM, ma ok.1,5 miesiąca- słodziak; Patryczek, który jest tu od drugiej połowy marca a w przyszłym miesiącu skończy 6 lat! oraz dzieciątko, które również jest maleńkie i są u niego stale rodzice. Na izolatce jest już od dłuższego czasu Aleks, który poparzył się płomieniem świeczki… Dzielnie walczy!

…A Krystianek już 3 tygodnie u Pana Boga…

Emi ciągle walczy, ciągle z nami! Dzięki Ci Boże za każdy wspólny dzień!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *