Dzisiaj Emilka była rozluźniona. Nóżki miała miękkie, mogliśmy ją trochę ćwiczyć. Udało się podnieść je do kąta ok. 45 stopni. To dużo. Pani dr W. odstawiła jej leki moczopędne dlatego dzisiaj może mieć ciemniejszy mocz. Nadal podają Emi 5 ml/h mleczka. Oddechy częściej były niż nie. Zrobiła przy nas 3 kupy! Nie są ładne ale są. Widać, że brzuszek się zagazowuje. Niestety, jest to wina spięć i nieprawidłowej pracy układu trawiennego i wydalniczego. Dlatego nadal będzie dostawała lek na trzustkę. Przez cały dzień miała niższe tętno ok. 115. Chociaż ciśnienia krwi miała w normie lub wysokie.Po 16. Emi odwiedził dziadzio Henio. Masowaliśmy troszkę Emi a ona słuchała muzyczki 🙂 Dostała dużo buziaczków od mamusi. Dziadzio też pocałował swoją jedyną i najukochańszą wnuczkę 😉
Co nas trochę martwi to to, że nie otwiera oczu . a spuchnięte powieki i cała jest obrzęknięta- miejmy nadzieję, że to od tego.
Wieczorem miała kilka razy spadki saturacji, podniesiono jej stężenie z 25% do 30%. Tatuś stymulował Emi, ucałował i …dał poczucie, że jest blisko…
Kochamy Cię Emilio!


