Dzień 156 – 14.05.2018

Poniedziałek. Dzisiaj miał być powtórny rezonans. Rozmawiałam na ten temat z panią dr. w piątek. Tak jak ustaliłyśmy, tak też się stało. Emi dziś nie miała tego badania. W jej sytuacji tylko by to badanie ją dodatkowo obciążyło a nam niewiele by wniosło. Cieszymy się, że nie musiała go dziś przechodzić. Dodam, że badanie musiało by być wykonane w znieczuleniu ogólnym co dla niej nie jest bez znaczenia.
Emi jest spokojna. Otwierała szeroko oczka. Taka śliczna ta nasza księżniczka!
Mleczko ma nadal w ilości 60 ml co 3 godziny (8x na dobę). Ciśnienie dobre, tętno i saturację. Troszkę się spinała ale nie tak by znacząco spadała jej saturacja. Na respiratorze nadal 25% tlenu i 28 oddechów. Niewiele narzuca własnych westchnięć… Widać po niej , że czuje się lepiej. Trochę miała temperatury, ale nie dostała worka lodowego. Emiluś nadal ma dość miękkie nóżki, co jest dla nas bardzo dobrą wiadomością. Bywało tak, że jednego dnia były dość miękkie ale następnego czy za dwa dni wracały do stanu twardości podobnej do skały. Ciężko to sobie wyobrazić, że tkanka ludzka może być tak napięta. Tak było. Cieszę się, że już kilka dni jest luźniej. Dla lekarzy to prawdopodobnie nie jest jakaś znacząca zmiana ale najważniejsze, że dla nas jest to coś na plus 🙂 Przede wszystkim dla Emilii bo to ona mniej cierpi, gdy się ją dotyka. Nie reaguje gwałtownie spięciem, czerwienieniem się, ślinieniem i spadkiem saturacji (czyli podduszaniem samej siebie) przy próbie najmniejszego dotyku. Tak bywało.
Obrzęki co raz bardziej z niej schodzą. Widać, że “zdrowa” nóżka jest już dość szczupła. “Chora” też dochodzi do siebie.

P.S. Piotruś za to był dziś trochę marudny. Byliśmy dziś z nim u fryzjera. Ciężko było mu wysiedzieć na krześle z tatusiem. Nawet strażak Sam nie zadziałał kojąco. Kiedy wróciliśmy do domu, utuliłam Piotrusia i… zasnął. Spał prawie godzinę. Nie śpi już w dzień od dłuższego czasu. Dzięki tej drzemce, reszta dnia minęła spokojnie i nawet nie poszedł drastycznie późno spać!
To był dobry dzień!

Dziękujemy Ci Panie Boże za kolejny dzień życia naszej Rodziny, która nadal jest w tym samym składzie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *