Drugi dzień w domu po przyjściu ze szpitala. W nocy Emilka często się bardzo mocno spinała, saturacja mocno spadała do 50 nawet, aparatura alarmowała bardzo często. Pod wieczór znowu nastąpiło rozwolnienie, bardzo luźne stolce, podaliśmy Smectę. Nie wygląda dobrze, jest obolała, ma czerwone plamy na różnych miejscach. Nie wiadomo czy jest jej za zimno bądź za ciepło. Noce są zwykle najgorsze, zobaczymy jak będzie dzisiejszej.


