Dzień 14 w domku – 27.09.2018

Emilci uspokoiły się kupki ale tylko do czasu. Od 12. w dzień zaczęły się luźne kupy. Dostaje mniejsze ilości mleka , trochę wody. Tlen miała nastawiony na 1,5 litra ale od 13:15 nagle pojawił się spadek saturacji do 60!!! Utrzymywał się dłuższą chwilę… Odessaliśmy ją ale to nie pomogło, więc zwiększyliśmy ilość tlenu na 3 litry. Po 14:00 ponowny spadek saturacji i słaba wentylacja- podaliśmy Ventolin. O 14:30 saturacja 100% , więc skręciliśmy tlen z 3 na 2 ale zaraz nastąpił spadek do 75%. O 16:00 udało się skręcić tlen z 3 na 2,5. Tętno 170,a temperatura 36,7 st C. Widać, że coś ją boli. Tętno od rana szalało. Od 6:00 rano ze 160 wzrosło do 180 kilku!, później tętno skakało np. od 55 do 149, później 145-179!!! W godzinach nocnych się uspokoiła z tętnem. O 19:00 miała zaleganie żółto-zielonej treści (22ml), czyli nie trawiła! Zagorączkowała nam o 20:00!!! Zajrzało nam w oczy przerażenie jak będzie wyglądała kolejna noc… Dostała przeciwgorączkowy do sondy (zamiast czopka, bo … ma rozwolnienie) i elektorlity. O północy smecte i o 3:00 też. Źle się czuje , choć nie traci saturacji w nocy. Zaczęła też trawić. Bilans był równy 600! Bardzo dużo z tej wartości wydaliła w kupach co jest niemierzalne. Co przyniesie jutrzejszy dzień? Przyjdzie pani Irena, może coś podpowie…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *